Menedżer z blogiem? Jestem ZA!

Dzisiejszy wpis to polemika z przytoczonym powyżej artykułem Eryka Mistewicza., wg którego Twitter jest jedynym sensownym narzędzie budowania relacji w sieci. Aby się nie rozwodzić, przechodzę od razu do rzeczy:

Panie Eryku,

Fundamentalnie nie zgadzam się z tezami w Pana wpisie. Pozwolę sobie skomentować najważniejsze z nich poniżej:

  • Prowadzenie blog jest czasochłonne – Nie jest. Odsyłam do wcześniejszego wpisu, w którym opisuję własne doświadczenia. Dlatego też nie zgadzam się opinią, że menadżer daje tym świadectwo, że „ma za dużo czasu”. A jakie świadectwo daje nie pisząc bloga? Żadnego. Przestaje istnieć w świadomości czytelnika. W najlepszym przypadku zawęża grono osób, w których świadomości w ogóle istnieje.
  • Pisząc bloga, oddaje wiedzę za darmo, bo nic nie jest warta – Nie. Pisząc bloga i demonstruje swoją wiedzę buduję swój obraz eksperta. Dłuższa moja wypowiedź na ten temat w wpisie o tym, że content marketing nie jest oddawaniem wiedzy za darmo.
  • Pozycję buduje się „w realu” a rujnuje „w sieci” – Moim zdaniem pozycję buduje się poprzez demonstrowanie swojej wiedzy i kompetencji, a rujnuje poprzez demonstrowanie głupoty. Sieć faktycznie daje niepomiernie większe dotarcie. I fakt, że jak coś się „palnie” w sieci, to ma szansę się to odbić większym echem. Ale sieć też pozwala dotrzeć do szerszego audytorium, gdy ma się coś rozsądnego do powiedzenia. Z resztą fakt „palnięcia głupoty” jedynie w realu nie daje gwarancji, że informacja do sieci nie trafi 🙂 .
  • Treści w sieci jest i tak jest za dużo a blog tylko zwiększa szum informacyjny – Pojawiają się takie głosy, że z powodu zalewu treści content marketing (w tym blogi) to droga donikąd (np. niedawny wpis Marka Schaefer’a). Do mnie zdecydowanie bardziej trafiają argumenty drugiej strony dyskusji: prawdziwie wartościowa treść „wypłynie” nawet z oceanu innych informacji (proszę odsłuchać ten bardzo ciekawy podcast Joe Pulizzi).
  • Dla menedżera prowadzenie blogu to osłabianie jego indywidualnej pozycji na rynku, odbieranie powagi (nawet jeśli są to wpisy dokładnie sprawdzane przez działy prawne i grono piarowców wewnętrznych i zewnętrznych) – Upieram się, że kanał komunikacji nie ma znaczenia, w tym sensie, że ważne jest CO się mówi, czy mówi się o rzeczach, które są PRAWDZIWIE INTERESUJĄCE dla grupy docelowej. To buduje pozycję.
    Jestem więc w stanie zgodzić się z tezą, że prowadzenie bloga bez przemyślanej kwestii, kto jest moim czytelnikiem, co jest dla niego interesujące i po co tego bloga w ogóle prowadzę jest prostą drogą do porażki i żadna armia PRowców ani prawników temu nie zapobiegnie.
  • I wreszcie, zwyczajnie prowadzanie bloga ułatwia wykonywanie pracy (przynajmniej takie mam własne doświadczenie).
  • (UPDATE): Życie pokazuje, że nie można budować swojego wizerunku wyłącznie w oparciu o media społecznościowe (nie zależnie czy to jest Twitter, LinkedIn czy cokolwiek innego), z jednego prostego powodu – brak kontroli na tą platformą, która w każdej chwili może zmienić zasady gry odcinając cię od zbudowanej społeczności.

Reasumując: Panie Eryku, moim zdaniem blog jest TYLKO kanałem komunikacji, takim samym jak każdy inny. Ani nie dodaje powagi, ani jej nie umniejsza, ani nie buduje pozycji, ani jej nie rujnuje. To TREŚĆ bloga może dodawać powagi i budować pozycję, dokładnie tak samo jak treść wystąpienie na konferencji, treść artykuł w prasie czy treść rozmowy telefonicznej.

Jednak, blog ma taką zaletę, że pozwala dotrzeć do szerokiego grona osób, także do tych, z którymi się wcześniej kontaktu nie miało i być początkiem budowania z nimi relacji.

Czy każdy menadżer powinien moim zdaniem prowadzić bloga? Oczywiście, nie. Niemniej jednak, jeśli jego rola to polega na budowaniu pozycji rozpoznawalnego eksperta, to moim zdaniem prowadzenie bloga eksperckiego może być skutecznym narzędziem do osiągnięcie tego celu.

Serdecznie pozdrawiam,
Igor Bielobradek

* * *

UPDATE: Bardzo ciekawie skomentował tę dyskusję Rafał Chmielewski, a właściwie poprosił o komentarz praktyków, którzy prowadzą blogi eksperckie. Przeczytajcie komentarze, bardzo ciekawa dyskusja!

UPDATE 2: Dodałem ostatni argument dot. zmian na Linkedin.com.

Informacje b2b-marketing.pl (Igor Bielobradek)
Skuteczny marketing B2B, w internecie i nie tylko.

13 Responses to Menedżer z blogiem? Jestem ZA!

  1. rafchmielewski says:

    Dziękuję Igorze za trafną polemikę! 🙂 Jestem dokładnie tego samego zdania.

    Ja na moim blogu tylko zadałem pytanie, co myślą o tezach pana Mistewicza inni blogerzy (również menedżerowie-prawnicy). Cała dyskusja jest tutaj: http://www.e-marketingprawniczy.pl/2014/01/12/menedzer-z-blogiem-czy-to-pomylka-a-prawnik-z-blogiem

    Serdeczności!
    R

    Polubienie

  2. Jacek Strzemieczny says:

    Eryk podsumowuje po swojemu blogerów, a sam bloguje. Wnioskujcie, jeśli macie rozum, bo mi wychodzi paradoks „eksperta Eryka Mistewicza”.

    Polubienie

  3. Rozumiem wzburzenie osób, które prowadząc własnego bloga starają się zbudować „pozycję eksperta” i nagle ktoś im mówi, że to wszystko nie tak. Ale argumenty Pana Eryka są godne przemyślenia i sensowne. Bo czy to nie przypadkiem odwrócenie kolejności? „Pozycję eksperta” moim zdaniem powinniśmy wypracowywać angażując się w ciekawe projekty i zlecenia. Wtedy nie będą miały takiego znaczenia nasze próby zgromadzenia wokół siebie jak największej ilości czytelników, z których często chce się zrobić klientów. Nie zauważyłem na stronie P. Mistewicza cech bloga.

    Polubienie

    • Panie Andrzeju, rozumiem Pański pogląd. I go podzielam.

      Mogę tylko rzec tak: w mojej firmie pomagam w rozwoju kilkudziesięciu kancelarii prawnych. Owe kancelarie rozwijają się dzięki wybitnym blogom, tj. te blogi mają na to pośredni bądź bezpośredni wpływ. Prowadzący je prawnicy, to – proszę mi wierzyć – wybitni eksperci w swoich dziedzinach. A zatem wszystko jest w kolejności, o której Pan mówi: nikt nie „stara się budować pozycji eksperta”, gdyż tym ekspertem już jest.

      Jako że mam spore doświadczenie, czystą praktykę, nie teoretyzuję, jak pan Eryk. Blogi są niezwykłym narzędziem wspierającym biznes. Oczywiście nie wystarczy założyć bloga, trzeba jeszcze wiedzieć, jak go prowadzić. I gdyby Pan Eryk prowadził blog, po prostu jego słowa byłyby inne.

      Serdecznie Pana pozdrawiam Panie Andrzeju! 🙂
      Rafał

      Polubienie

  4. Pingback: Linkedin status updates gone missing | Marketing B2B

  5. Pingback: Jak twittować? | Marketing B2B

  6. Pingback: Social media – darmowy lunch właśnie się skończył… | Marketing B2B

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: