Moje najefektywniej wykorzystane 13 minut w życiu

Tak się składa, że dziś mijają trzy lata od kiedy zacząłem prowadzić bloga b2b-marketing.pl. Składa się również, że dziś zobaczyłem wpis Rafała Chmielewskiego, który nie mógłby być lepszym podsumowaniem tych moich trzech lat.

Rafał pisze:

(…) jeśli wygospodarujesz 5 minut na to, aby napisać coś w blogu, choćby tak krótkiego jak ten wpis, to będzie to najlepiej spożytkowany czas w ciągu dnia Twojej pracy. Bo te słowa zostaną przeczytane dzisiaj, jutro, za tydzień, za miesiąc, za rok i za pięć lat.

(zobacz cały wpis)

Podpisuję się obiema rękami!

Przez te 3 lata za pośrednictwem swojego bloga dotarłem do tysięcy osób, które w przeciwnym razie nie słyszały by o moim istnieniu. Ba! Nawet, jeśli przerwał bym prowadzenie tego bloga dziś, prze kolejne lata dotarłbym to kolejnych tysięcy. Nawet jeśli ułamek tej grupy to osoby, które są dla mnie z różnych powodów istotne, to i tak rekord świata. Z resztą mój blog przyniósł mi wiele innych nieoczekiwanych korzyści.

Nie wyobrażam sobie, jak inaczej mógłbym to osiągnąć poświęcając 13 minut dziennie.

Dlaczego 13 minut? Bo tyle mniej więcej czasu przeznaczyłem na prowadzenie bloga (120 wpisów * 120 minut każdy (na wyrost!) / 3 lata / 360 dni w roku). A o tym, że blog nie wymaga ogromnej ilości czasu i można wykorzystać do jego prowadzenia efekty pracy, którą i tak wykonujesz pisałem już wcześniej.

OK, co to ma wspólnego z marketingiem B2B?

Dlaczego ta moja opowiastka powinna cię przejąć? Bo ma to więcej wspólnego z marketingiem B2B, niż tylko to, że blog jest świetnym narzędziem do promowania wiedzy eksperckiej. Chciałbym wyciągnąć ogólniejsze wnioski.

Efektywny-MarketingW biznesie liczy się efektywność. Wygrywa ten, kto potrafi zrobić to samo za mniej albo zrobić więcej korzystając z tych samych zasobów. Dokładnie ta samo dotyczy marketingu.

Firmy w długim okresie wydają podobne pieniądze na marketing, +/- kilka procent w zależności od koniunktury (zobacz omówienie raportu Forrester’a dot. wydatków marketingowych w firmach B2B w 2014 roku) i nie spodziewaj się, że Twój szef nagle obsypie cię pieniędzmi bo uda ci się go przekonać, że należy zainwestować z marketing. Tak się po prostu nie stanie!

Co najwyżej możesz przekonać kierownictwo firmy, że warto przesunąć środki z działań mniej efektywnych na działania bardziej efektywne i wykazać, że Twoje działania należą do tej drugiej grupy.

Marketing B2B właśnie dlatego jest tak ekscytującą dyscypliną, że dzięki rewolucji internetowej i technologicznej my, marketingowcy, możemy realizować nasze działania w sposób, który był jeszcze do pomyślenia jeszcze kilka-kilkanaście lat wcześniej:

  • Masz własne media – internet umożliwił ci posiadanie własnych mediów, nad którymi masz pełną kontrolę (wcześniej marketing był zdany na mass media).
  • Bezpośredni kontakt z klientami w mediach społecznościowych – rewolucja mediów społecznościowych spowodowała, że masz klient jest blisko jak nigdy dotąd.
  • Komunikacja on-to-one – dzięki narzędziom informatycznym (np. marketing automation) możesz  budować bazę marketingową, zbierać informacje o klientach oraz kierować do nich spersonalizowane informacje – czyli dokładnie takie, na które czekają.
  • Generowanie leadów – możesz precyzyjnie identyfikować leady i mieć bezpośredni udział w kreowaniu sprzedaży.
  • Zwrot z inwestycji – możesz te wszystkie informacje śledzić i wykazywać prawdziwy zwrot z nakładów na marketing (marketing ROI).

Twoje osobiste sukcesy oraz rozwój Twojej kariery zależy od tego, czy będziesz potrafił dzięki tym nowym możliwościom wykorzystać „swoje minuty” najefektywniej.

* * *

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Informacje b2b-marketing.pl (Igor Bielobradek)
Skuteczny marketing B2B, w internecie i nie tylko.

2 Responses to Moje najefektywniej wykorzystane 13 minut w życiu

  1. rafchmielewski says:

    Dziękuję Igorze za wspomnienie mojego skromnego tekstu! 🙂 Szczerze Ci GRATULUJĘ Twojej porządnej – trzeciej rocznicy bloga! To też jest już szmat czasu, czyż nie?

    Wiesz, ja tak sobie myślę, że jak w grudniu sobie tak rocznicujemy (ja mam w listopadzie jeszcze do tego rocznicę powstania web.lex i własne urodziny…), to grzechem jest, by to przeminęło z wiatrem 🙂 Bez echa. Bez fajerwerków!

    Lubię

  2. Podoba mi się cytat Rafała 🙂

    Lubię

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: