Życzenia na 2016 rok czyli o wartości w marketingu

Nowy rok, nowe otwarcie, przed nami kolejne 12 miesięcy… Zastanawiam się czego mogę Wam, marketingowcom, życzyć w tym nachodzącym Nowym Roku. Doszedłem do wniosku, że najbardziej uniwersalne i najszczersze życzenia jakie mogę Wam złożyć to:

Niech w nowym roku Twoje działania marketingowe przyniosą realną wartość Twoim klientom.

Niech w nowym roku Twoje działania marketingowe przyniosą realną wartość Twoim klientom.
Źródło: Flickr, licencja Creative Commons

Wartość i marketing b2b

Dlaczego moje życzenia dotyczą właśnie „wartości”? Moim zdaniem najgłębsza zmiana w filozofii marketingu, której jesteśmy świadkami odnosi się właśnie do poziomu wartości. To, że marketing jest wciąż postrzegany jako centrum kosztów a nie źródłem wartości w przedsiębiorstwie nie wzięło się znikąd i ma swoje głębokie uzasadnienie historyczne. Tzw. „tradycyjny marketing” opierający się na reklamie faktycznie generował głównie koszty i to dla obu stron: i dla przedsiębiorstwa, i dla klientów.

  • Z punktu widzenia przedsiębiorstwa: był to po prostu nieunikniony koszt robienia biznesu, który umożliwiał dotarcie do szerszego grona odbiorców.
  • Z punktu widzenia klientów, koszty marketingu były po prostu dodatkowym składnikiem podwyższającą cenę końcową, którą musieli zapłacić.

Wyobraźmy sobie typowy przykład reklamy wizerunkowej. Ten typ marketingu jest de facto wyłącznie kosztem. Nikt nie doznałby poczucia straty, gdyby go nie było. Ba, wręcz obie strony i firma i klienci, byłyby zadowolone, gdyby udało się zawrzeć transakcję bez tego w gruncie rzeczy „jałowego” kosztu. Dlatego trudno się dziwić powszechnemu przekonaniu, że marketing to centrum kosztów i pierwszy punkt do redukcji w przypadku oszczędności budżetowych.

Tym czasem marketing oparty na wartości (np. content marketing, który jest źródłem wartościowej informacji pomagającej rozwiązać konkretny problem biznesowy) zrywa z dylematem albo koszt, albo wartość. Oto skupiając się, na tym jakich informacji potencjalny klient potrzebuje, budujemy wartość zupełnie niezależnie od ewentualnej sprzedaży.

Marketing sam w sobie może przynieść wartość klientowi: Pomyśl, dlaczego potencjalny klient jest skłonny zasubskrybować Twój newsletter? Dlaczego jest skłonny podać swoje dane osobowe? Poświecić czas na wzięcie udziału w Twojej ankiecie? Poświęcić czas aby wziąć udział w organizowanej przez Ciebie konferencji? Dlaczego jest wręcz skłonny zapłacić za udział w niej?

Marketing sam w sobie może przynieść wartość firmie: Pomyśl, wartości jaką przynosisz dla firmy jeśli w wyniku działań marketingowych budujesz własną bazę marketingową, własne audytorium, które nie tylko uniezależnia Twoją firmę od nośników reklamowanych (PRu, reklamy czy innych płatnych form przekazu) ale buduje zaufanie do Ciebie wśród Twoich odbiorców?

Czy jest więc możliwe aby marketing stał się centrum zysków a nie kosztów? Tego właśnie serdecznie Wam życzę!

PS. O tym niedługo na moim blogu na moim, ale w międzyczasie, jeśli chcecie poczytać więcej o budowaniu wartości poprzez marketing, serdecznie zachęcam was do sięgnięcia po książkę „Youtility„. To pozycja, która dostarczyła mi mnóstwa powodów do przemyśleń i bardzo mocno wpłynęła moje postrzeganie funkcji tego, czym zajmuje się marketing. Czym ja sam się zajmuję.

* * *

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Informacje b2b-marketing.pl (Igor Bielobradek)
Skuteczny marketing B2B, w internecie i nie tylko.

Zostaw komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: